Co to miało znaczyć? Pokazałam szybko sms Neymarowi...
- Heh! Ktoś jest o mnie zazdrosny! - powiedział
- Chyba sobie żartujesz! Trzeba z tym iść na policję! - powiedziałam
- Nie rób z tego takiej afery... to na pewno jakaś psychofanka.. - zapewnił
- Srutu tutu pęczek drutu! - krzyknęłam
- Wiesz ja już nie mogę! Cały czas non stop się kłócimy! Możemy chociaż raz być w normalnym związku? - zapytał
- A kto powiedział że jesteśmy w związku?
- A chcesz być? - zapytał
Nie chciałam nic mówić... poprostu go pocałowałam... to miało znaczyć....
- Rozumiem że tak? - powiedział
- tak- powiedziałam
Następnego dnia odwiozłam Neya do domu a ja wybrałam się na miasto z Sarą.
- Jak myślisz co miał do przekazania ten sms? -zapytałam
- Nie wiem.... może Ney to zwykły zboczuch i napisała go doświadczona osoba? - powiedziała Sara
- Nie sondze. - powiedziałam
- A co do zdrady Maxa... nie słuchałabym się takiego pijaka... - powiedziała
- Och, raz mu się zdarzyło! Zresztą niech korzysta póki jest młody....
Wróciłam do domu. Co ten debil znowu tam odpie****ał?
- Neymar? Ty nie miałeś być w domu? - zapytałam
- Boję sie mojego domu! - powiedział
Szybko poszłam po laptopa na górę i zniosłam go na dół.
Wpisałam w wyszukiwarkę to co chciałam bo już nie wytrzymywałam.
- Popatrz... doktor Cecylia... zajmuję się pacjentami od 18 do 30 roku życia... a ta pani pomaga leczyć innych od uzależnienia od narkotyków! - powiedziałam
- Weź przestań! Tak tylko żartowałem z tym lekarzem... - powiedział Ney
- To wrócisz do domu? - zapytałam
- Ale tam biega UFO po podwórku! - powiedział
Wtedy zrobiłam mocnego, porządnego FacePalm'a.
- Ney... lepiej idź się przespać... - powiedziałam
Piłkarz wyruszył do mojej sypialni i poszedł spać.
Potem zszedł do mnie na dół i powiedział że nie może zasnąć.
Położyłam się koło niego. Czułam się jak młoda mamusia która usypia swoje dziecko... Gdy już zasnął chciałam odejść ale on złapał mnie za rękę. Przestraszyłam się.
- No co? Idę tylko do toalety! Zaraz wracam! - powiedziałam
Gdy wróciłam znów sie położyłam obok niego... zaczęłam czuć się dziwnie... wstałam z łóżka i poszłam coś zjeść. Szukałam czegoś do wszamania w lodówce kiedy nagle Ney zszedł z góry i kierował się w moją stronę... złapał mnie za brzuch i zaczął zmierzać w stronę ściany...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz