czwartek, 30 lipca 2015

Poznany na nowo - Ona i Neymar R. 9

Zadzwoniłam do Neya i zaprosiłam go na kolację. Niestety odmówił.. byłam zła. Schowałam wszystko do lodówki. Nie chciałam aby się zmarnowało. Położyłam się na kanapie i zaczęłam płakać. Nie byłam do końca pewna czy chcę to zrobić... czy chcę coś mu zrobić... w tedy zaczęłam myśleć co się ze mną dzieje. Poszłam spać. Wczesnym rankiem zadzwoniła do mnie Sonia. Chciała mnie odwiedzić ale odmówiłam. Nie dałam za wygraną. Musiałam jakoś przekonać Neya żeby ze mną był. Tego dnia chciałam spróbować raz jeszcze. Wybrałam się do fryzjera. Poprosiłam o słodki i romantyczny koczek. Zabrałam z szafy Amelii piękną różową sukienkę i białe szpilki. Do tego ubrałam  piękną biżuterię kolekcji APART. Zadzwoniłam do niego kolejny raz i poprosiłam aby przyjechał, bo w moim domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. W końcu zgodził się! Zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Byłam zdziwiona. Miał przy sobie bukiet pięknych czerwonych róż.
- Neymar? Eee po co te róże ?- zapytałam
- To prezent dla ciebie! Wiedziałem że kłamiesz! - powiedział
- Ale jak to? skąd?
- Prawie każda dziewczyna z którą się umawiałem zaciągała mnie do domu na taki tekst. - powiedział śmiejąc się.
Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać. 2 godziny później byliśmy już totalnie napici. Wstałam o 12:00. Obok mnie na moim łóżku leżał Ney... coś wydawało mi się skomplikowane. Nic nie pamiętałam. Chciałam zobaczyć czy w ogóle żyje... mieć pewność że nic mu nie zrobiłam.... Obudził się i również był zdziwiony.
- Co? Jak? - zapytał
- Nie wiem... nic nie pamiętam... NIE! AMELIA! Poczekaj tu - krzyknęłam
Zeszłam na dół. O dziwo Amelii też nie było. Co w tedy się wydarzyło?
Piłkarz musiał  już iść. Postanowiłam wyjść do apteki po test ciążowy. Nie pamiętałam co w tedy się stało.. a wolałabym wiedzieć teraz niż miałabym mieć potem niespodziankę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz