czwartek, 30 lipca 2015

Poznany na nowo - Ona i Neymar R. 7

Nie mogłam przestać myśleć o Ney'u.. Tak strasznie już za nim tęskniłam. Widać było że Ma była trochę zdenerwowana. Postanowiłam spytać się jej o co jej chodzi.
- Wszystko dobrze? - zapytałam
Nie chciała mi nic powiedzieć.
- Widzę że jesteś nie w sosie. - powiedziałam
- Może i jestem ale zgadnij przez kogo! - krzyknęła
- O co ci chodzi? Co ja ci znów do cholery zrobiłam?
- To ja miałam być z Neymarem! Zapomniałaś się już? Sama mówiłaś że nic w nim nie widzisz! Wszystko mi popsułaś! - wydarła się na cały samolot
- Jasne, jak zwykle to ja wszystko psuję! Nie moja wina że woli mnie niż ciebie! Gdybyś naprawde była w nim zakochana walczyłabyś o niego! - powiedziałam ze łzami w oczach i zmieniłam miejsce. Nie chciałam żeby to tak wyszło. Myślałam że Martyna już dawno sobie odpuściła. Miałam już tego dość. Nie chciałam przez niego stracić najlepszej przyjaciółki! Wolałabym już nigdy nie mieć chłopaka! Oparłam głowę o okno i zaczęłam myśleć. Myśleć czy to sen? Czy może trafiłam gdzieś, gubiąc się w moich myślach? Może powinnam udać się do psychologa? Chciałam być już w domu, i wrócić do moich obowiązków, do pracy.... Chciałam żeby było tak jak dawniej. W pewnym momencie zachciało mi się pić. Podeszłam do baru i nalałam sobie szklankę wody. Nagle zaczepiła mnie jakaś kobieta.
- Hej! Ty jesteś to nową dziewczyną Neya! Mogę z tobą zdjęcie? Albo autograf? - zapytała
Tego już było za wiele! Na szczęście Martyna nic nie widziała!
- Skąd to wiesz kim jestem? - wyszeptałam
- Jak to skąd? Właśnie wrzucił wasze zdjęcie na Facebooka! - krzyknęła
- Ciii! Ok dam ci ten autograf ale nikomu o tym nie mów! Jasne?
- Jasne! - powiedziała
Po podpisaniu kartki, poszłam usiąść. Tego już było za wiele! To była nasza sprawa prywatna! Na pewno Martyna to zobaczy! Będzie jeszcze bardziej zdenerwowana! Postanowiłam napisać do niego na prywatnym. ,, Cześć to ja, Sonia, możesz usunąć to nasze zdjęcie z przyjęcia Martyny?''. Kliknełam przycisk enter. Nie spodziewałam się że piłkarz tak szybko odpisze.
- A przeszkadza ci to w czymś? - odpisał
- Tak! Nie chcę żeby ludzie rozpoznawali mnie! Proszę usuń to, jeżeli chcesz jeszcze ze mną być!
Kilka minut później zdjęcie zniknęło z jego FanPage. Gdy lot się zakończył, Martyna powiedziała mi że weźmie taxi. Też postanowiłam wziąść taksówkę. Już miałam wyjąć telefon z kieszeni kiedy nagle.... nagle ktoś zamknął mi oczy. Wszystkie moje myśli pobiegły w jedną stronę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz